Co robimy? Staramy się ulepszać świat.

To tak w skrócie.

Szukamy kotom domów.

Poszukujemy dobrych, odpowiedzialnych opiekunów dla kotów. Bardzo często pojawiają się u nas kociaki do adopcji, ale też i koty starsze, doświadczone przez życie. Staramy się znaleźć im jak najlepsze warunki do życia. A to, czy kot będzie szczęśliwy w największym stopniu zależy od ludzi, z którymi mieszka pod jednym dachem.

Prowadzimy domy tymczasowe.

Dom tymczasowy to takie miejsce, gdzie na pewien czas kot może znaleźć pomoc i schronienie. Może to być zarówno mieszkanie w bloku, odpowiednio przygotowana piwnica jak i prawdziwy dom. Takie miejsce potrzebne jest, aby zadbać o kota, czasem nieco go oswoić, czasem poddać leczeniu. Potem na spokojnie można albo znaleźć dla niego opiekunów albo, jeżeli jest to np. kot dziki poddany sterylizacji wypuścić go na wolność. W miarę naszych możliwości staramy się udostępniać nasze mieszkania, schowki, piwnice kotom, które potrzebują tymczasowego schronienia.

Dokarmiamy koty wolnożyjące.

Karmimy koty dzikie i wolnożyjące między blokami, w kamienicach, na działkach, w parkach. To prosta i skuteczna forma pomocy kotom żyjącym wśród ludzkiej społeczności. Tak naprawdę nie wymaga wielkich nakładów, ani dużej ilości czasu. Ważne, aby dostrzec koty, które żyją wśród naszych domów, bloków, zabudowań, na działkach zanosić im wodę i jedzenie, czasem postawić na zimę styropianową budkę.

Łapiemy i sterylizujemy koty dzikie oraz wolnożyjące.

Staramy się chwytać i zabierać do lecznic kotki i koty biegające na wolności. Po przebadaniu poddawane są one zabiegowi sterylizacji. Koty wysterylizowane i wykastrowane są bardziej odporne na choroby i żyją dłużej, w mniejszym stopniu narażone są na walki między sobą, rywalizację o samice i terytoria. W ten sposób wpływamy również na populację kotów ograniczając ilość narodzin młodych kotków. Trzeba pamiętać, że większość kotów urodzonych na wolności nie jest w stanie przetrwać. Niekontrolowana rozrodczość prowadzi nie tylko do zwiększenia liczby kotów w danym rejonie, ale niesie za sobą mnóstwo tragedii związanych ze śmiercią małych kociąt.

Wymyślamy i realizujemy kociopomocowe projekty.

Czasem przeprowadzamy zbiórkę na osoby opiekujące się przygarniętymi kotami. A czasem organizujemy całonocne czuwanie na cmentarzu, aby odłowić kocią rodzinkę w tarapatach. Niekiedy zajmujemy się masową produkcją kocich budek wykonanych ze styropianu na zimę. To sporo drobnych rzeczy, ale bardzo potrzebnych w danym czasie. Takie działania to właściwie specyficzne hobby. Jak lepienie garnków albo kręgle. Tylko koty mają z tego więcej pożytku.

Uczymy i kształtujemy.

Wierzymy, że warto rozmawiać, tłumaczyć, zmieniać ludzkie poglądy. Wierzymy, że uczenie i pokazywanie dobrych zachować szczególnie wśród młodzieży jest najlepszą drogą do zmieniania świata.
Empatia i wrażliwość nie są cechami promowanymi we współczesnej technokulturze. Wiele osób nie traktuje żadnych zwierząt z należytym szacunkiem i miłością. Przedmiotowe traktowanie, okrucieństwo czy bezmyślność i kompletna głupota prowadzą do wielu problemów i ekstremalnych sytuacji. Wyłącznie ustawiczna praca nad młodymi pokoleniami doprowadzi do znaczącej poprawy egzystencji wszystkich kotów żyjących na świecie. Ich los w największym stopniu zależy od człowieka. Mamy nadzieję, że kiedyś ludzie będą powszechnie koty wspierać, mądrze się nimi opiekować i – może najważniejsze – po prostu im nie szkodzić.

Doskonalimy się.

Uczymy się ciągle. Słuchamy wypowiedzi lekarzy. Wymieniamy opinie i obserwacje. Czytamy. Nie tylko w internecie. Pracujemy z własnymi kotami i tymczasowo przygarniętymi. Jeśli to tylko możliwe bierzemy udział w konferencjach, targach, sympozjach, wykładach. Staramy się poszerzać wiedzę i zdobywać nowe doświadczenia.